Kukiz w MDK

Kategoria: Aktualności, Felieton

Autor: Wiktor

Data: wtorek • 3 marca 2015

08:56

Moc, hałas, refleksja, patriotyzm, humor i genialna muzyka. To tylko nieliczne określenia, jakie mogły nasunąć się na myśl publiczności obecnej na koncercie zespołu Kukiz i Piersi w Częstochowie.
W niedzielę 1 marca w samym sercu dzielnicy Raków w Młodzieżowym Domu Kultury przy ul. Łukasińskiego, muzycy zagrali kilkanaście piosenek z całego okresu twórczości formacji. I tak w programie znalazły się między innymi utwory: Dnia czwartego czerwca czy Lolo Brukselka z solowego albumu Kukiza Zakazane Piosenki (2014r). Rokowa muzyka i zaangażowane politycznie teksty stały się najpierw narzędziem, w którym artyści dokonali negatywnej oceny obecnego stanu społecznego, politycznego i medialnego w Polsce. Zapowiadając kolejne utwory Paweł Kukiz wspomniał kilka niezbyt popularnych lub zupełnie nieznanych faktów i opinii o współczesnej historii Europy Środkowo-Wschodniej, jak np. o rodzącej się suwerenności krajów nadbałtyckich, negatywnej ocenie Okrągłego Stołu czy pierwszych „wolnych” wyborach w Polsce. W niezwykle dosadny, ironiczny sposób ocenił także świat mediów wyśpiewując swoją Samokrytykę (dla Michnika), utwór znany chociażby z „Trójkowej” Listy Przebojów. Krótkie historyczne odniesienie, hołd oddany Żołnierzom Niezłomnym – Wyklętym (Dzień Pamięci o Nich obchodzony jest 01 marca), a także ocena teraźniejszości były zatem pewnego rodzaju scenicznym apelem o dobrą pamięć i krytyczne, samodzielne myślenie.
I choć pozostała część koncertu miała odmienny radosny, mniej „martyrologiczny” i wciąż mocny charakter, nie można oprzeć się wrażeniu, że żywo przyjmowane i śpiewane przez całą salę piosenki: Rezerwa, O nic nie pytaj, Całuj mnie, O! Hela, Miasto budzi się, Na falochronie (zespołu Emigranci), czy Skóra (formacji Aya RL), także niosły ze sobą głębokie przesłanie i z różnych względów poruszały publiczność. Tajemnicą pozostaje na co każdy z obecnych zwrócił uwagę – na tekst, znajomą melodię, wirtuozerię muzyków, grę świateł, czy niezwykle głośne brzmienie elektrycznych gitar i perkusji. Pewne jest, że praktycznie każdy, od poznających zespół młodych słuchaczy po dojrzałych fanów, odnalazł coś dla siebie w zaprezentowanym show. Wielu znów poczuło się nastolatkami.
I tylko całe szczęście, że na słowa lidera zespołu z początku występu o tym, że publiczność siedzi (nie wytrzymała do końca) na zbyt wygodnych krzesłach jak na koncert rockowy, fani nie zareagowali entuzjastycznym rozkręceniem sali widowiskowej Młodzieżowego Domu Kultury. Brak tańczących „pogo” (co zapewne jest normą na koncertach zespołu) został dość dobrze zrekompensowany wspólnym śpiewaniem, powtarzaniem fraz za wokalistą, okrzykami i brawami.
Dobrym podsumowaniem wieczornego, trwającego półtorej godziny występu był moment wręczania kwiatów liderowi zespołu. Paweł Kukiz wykorzystał te chwilę do jeszcze jednego żartu i parodii obowiązujących konwenansów, reguł politycznych i języka mediów. W swoim „wystąpieniu – podziękowaniu”, wypowiadanym w stylu słynnego trenera Jarząbka z filmu „Miś” Barei, rockowy wokalista z opuszczoną głową i w pokornych słowach obiecał śpiewać tylko ładne i dobre piosenki, by wszystkim żyło się lepiej.
Po zakończeniu koncertu na muzyków czekali fani żądni autografów, zdjęć i chwili rozmowy o muzyce i nie tylko.

Tekst: Bartłomiej Zug.

Absolwent filologii polskiej AJD. Redaktor radia Jasna Góra.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*